Bułat Okudżawa - Arbacki romans (Арбатский романс)
Romansu arbackiego wspominam dawny trakt, Spacery w samotności po ulicach, W zaparowanej szklance młodego szczęścia smak, Kobiety roztargnionej krótkie „witam”. Nie łamcie głów na próżno, nie myślcie o niej źle: Bywało w życiu różnie ‒ lepiej, gorzej, Uwierzcie mi ‒ ta dama z mojego żebra jest I dziś beze mnie obejść się nie może. Z miłością tak już bywa, że łatwo przepaść w niej, Zanurzyć się, pogrążyć i zagubić… I w żarze namiętności do szczętu spalić się ‒ Więc dłużej o tym już nie warto mówić. Zdarzały się dni takie za moich młodych lat – Lubiłem wzrokiem wśród obłoków brodzić, Lecz nie widziałem wówczas w tym świecie żadnych wad, Płonęły róże, pewne swej urody. Nieśmieszny jeszcze wtedy był mój powolny krok, Podeszwy butów wciąż trzymały mocno, A dochodzący z okien muzyki dźwięczny ton Dni wieszczył uskrzydlone pomyślnością. Nie łamcie głów na próżno, wszak wszystko ma swój czas, Zasianą trawę jesień w perz obróci, Z Arbatu los przez życie na spacer zabrał nas, I do Arbatu wszystko znów powróci. Przekład: Lila H. Metryka, Marek Burski
Название:
Bułat Okudżawa - Arbacki romans (Арбатский романс)
Категория:
Разное